sobota, 22 marca 2014

Rzut oka na smartfon Plusa - Kazam Trooper X4.0

No więc... To jest mój pierwszy test, więc proszę o wyrozumiałość :)

Może kilka słów wstępu o tym telefonie: rozczarowanie, porażka i niedosyt. Telefon kupiłem w salonie Plusa za 1zł (słownie: złotówkę). Mój wcześniejszy telefon już się po prostu skończył, no i wykorzystałem okazję, że moja umowa w mixie się już kończyła. Miałem do wyboru kilka fajnych telefonów, ale zastanawiałem się nad dwoma. Nokia Lumia 520 no i ten nieszczęsny Kazam. Jedyne co zaważyło na wyborze to tak na prawdę system operacyjny (android jellly bean 4.2.2), bo po Windowsie 8 w laptopie mam jakiś taki niesmak jeżeli chodzi o Windowsy.

darmowy hosting obrazków

Co mogę powiedzieć po miesiącu użytkowania?
Może zacznę od wad, ponieważ trochę ich znalazłem. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, a nie wiem czemu nie zauważyłem tego w salonie oglądając telefon, to bardzo słabe kąty widzenia ekranu. Pisząc bardzo słabe mam na myśli BARDZO bardzo bardzo słabe. Drugą rzeczą, która mnie bardzo rozczarowała był aparat. Zachwalany przez panią z salonu 5megapikselowy aparat jest po prostu badziewny, oceńcie sami:

darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków

Jak widać zdjęcia nie są rewelacyjne, ale czego spodziewać się po smartfonach made in china? Trzecią wadą jest obudowa, a uściślając tylny panel, z którego obłazi ta fajna antypoślizgowa powłoka:
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków


Dodam, że telefonik był noszony w 'skarpetce' skóropodobnej za 40zł, która jak widać nic nie dała. Gdy w ciągu kolejnych kilku dni nie mogłem sobie posłuchać muzyki, ponieważ w moim genialnym egzemplarzu moje firmowe słuchawki philipsa (mini jack oczywiście) wyskakiwały z gniazda słuchawkowego, postanowiłem oddać telefonik do reklamacji. Reklamacja niestety nie została uznana, a najlepsze było tłumaczenie pana z salonu Plusa, który wmawiał mi, że wtyczka od moich słuchawek jest węższa, od oryginalnych, dlatego telefon jest w dobrym stanie, a obudowa to rzecz normalna. Ciekawe. Mijają dwa miesiące, a pod ekranem pełno syfu. Czytałem na forach, że to wada każdego modelu, ale oddam go do czyszczenia jak będę testował inny telefonik. Foto:

darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków

Czy Kazam to kompletny badziew?
Nie do końca o dziwo. Posiada on wszystko co powinien posiadać smartfon, tj. Wi-Fi, Bluetooth, Androida i AGPS. Kazam dobrze leży w dłoni, jest dość ładny, chociaż to rzecz gustu, no i jak już patrzymy na ekran pod dobrym kątem to wszystko na nim jest jasne i czytelne. Ekranik ma rozdzielczość 480 na 800 pikseli, a przekątna wynosi 4 cale. Nie będę się tu rozpisywał o danych technicznych, bo tego jest od groma w internecie, ale należy wspomnieć, że Kazam dobrze daje sobie radę z wieloma zaawanosowanymi grami w 3D. Osobiście grałem w Minion Rush:


CSR Racing:


Blocky Roads:


I gierki chodzą płynnie :)

W oczekiwaniu na aktualizację do Androida KitKat warto ściągnąć sobie aplikację aparatu i launcher z tego właśnie softu i wgrać je na nasz telefonik - Klik!

Napiszę jeszcze kilka słówek o baterii, która jest dość wytrzymała. Przy normalnym użytkowaniu (kilkanaście sms, jakaś rozmowa, godzinka na "fejsie") i telefon trzyma nawet do 3 dni!

Podsumowanie:
W stosunku ceny do jakości to kazam wygrywa na całej linii, bo w komisie można świeży egzemplaż kupić już nawet za 250zł!! To na prawdę bardzo fajna cena jak za tak szybki telefon, jeżeli ktoś ma ładny pokrowiec i nie robi zdjęć na fejsika, albo instagrama to słaby aparat i obłażąca obudowa nie powinna mu przeszkadzać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz